Chadecka Bawaria kontra Socjaldemokatyczne Zagłębie Rhury

Chadecka Bawaria kontra Socjaldemokatyczne Zagłębie Rhury

Niemcy kontra Niemcy

PowiększFC Bayern - 23 mistrzostwa Niemiec kontra Borussia - mistrz tylko omiokrotny. I takie s proporcje szans tych klubw w meczu na Wembley.FC Bayern – 23 mistrzostwa Niemiec kontra Borussia – mistrz tylko ośmiokrotny. I takie są proporcje szans tych klubów w meczu na Wembley.

PowiększSignal Iduna Park - stadion Borussi Dortmund. Mieci ponad 80 tys. widzw. Najwikszy stadion w Niemczech.Signal Iduna Park – stadion Borussi Dortmund. Mieści ponad 80 tys. widzów. Największy stadion w Niemczech.

Niemal w każdym kraju pojedynki piłkarskie przypominają zmagania z odwiecznym wrogiem. Potężny FC Bayern – 23 mistrzostwa Niemiec w ciągu 50 lat istnienia Bundesligi – i naprzeciwko Borussia, mistrz tylko ośmiokrotny. I takie są proporcje szans, choć sympatie są chyba po stronie dortmundczyków. To odruch solidarności z underdogiem podgryzanym przez przewodnika stada.

Oba kluby to legenda i twardy biznes. Prezydentem Bayernu i przewodniczącym rady nadzorczej jest Uli Hoeness. W radzie klubu zasiada były premier Bawarii – Edmund Stoiber. Natomiast w Borussii Dortmund – obecny kandydat SPD na kanclerza Peer Steinbrück. Zatem geografia polityczna pojedynku na Wembley jest wyraźna. Chadecka Bawaria przeciwko socjaldemokratycznemu Zagłębiu Ruhry.

Historia jest nieco bardziej pokrętna. Borussia ma co prawda największy stadion piłkarski Niemiec, a nawet – według londyńskiego „Timesa” – najlepszy stadion świata. Jednak pod każdym względem jest młodszym partnerem Bayernu. Ma 500 fanklubów zrzeszających 25 tys. sympatyków, głównie z węglowego kotła w Westfalii, podczas gdy Bayern ma 3 tys. klubów i ćwierć miliona fanów w całych Niemczech. W dodatku wśród kibiców Dortmundu są prawicowi chuligani z pruskiego frontu. W 1983 r. „Stern” bił na alarm przed neonazistami Borussii. Dziś udało się ich spacyfikować. Choć na meczach ze znienawidzonym Schalke 04 nadal słychać pieśni o likwidacji wroga. Ale w każdy Wielki Piątek klub organizuje bieg ku pamięci zamordowanego przez nazistów stróża stadionu Borussii – antyfaszysty Heinricha Czerkusa. Do hymnu „Twardo trzymamy się razem” czasem dodaje się jeszcze dość polski refren „Jedno jest pewne. Borussia nigdy nie zginie”.

Polski ślad

W odróżnieniu od Bayernu w historii Borussii jest polski ślad. Klub wyłonił się w listopadzie 1901 r. z katolickiej sodalicji Świętej Trójcy, założonej w protestanckim Dortmundzie dla polskich imigrantów. Jej sekcja młodzieżowa – hutnicy i górnicy – poza uczestnictwem w obrządku kościelnym uprawiała sport. Jednak opiekuna klubu ks. Huberta Dewalda irytowało plebejskie bieganie za piłką na błoniach. Aby odciągnąć chłopaków od knajpy, w której po meczach popijano piwo, zaordynował dodatkowe modły. I przegrał: 19 grudnia 1909 r. 50 członków sodalicji zebrało się w knajpie Pod Strzelcem, by założyć niezależny od kościoła klub piłkarski. W wigilijnym kazaniu ks. Dewald pomstował na rozbijanie sodalicji i większość piłkarzy się ukorzyła. Ale 18 utworzyło klub. Nazwę Borussia (Prusy) wybrano nie z pruskiego patriotyzmu, lecz na cześć miejscowego piwa. Wśród założycieli nie ma jednak polsko brzmiących nazwisk – chyba że Paul Dziendzielle… Połowa z tej osiemnastki nie przeżyła I wojny światowej.

Jak wiele klubów z westfalskiego rewiru, Borussia uchodziła za Polackenverein, choć w Zagłębiu Ruhry polaczkiem był niemal każdy, kto pod koniec XIX w. migrował ze wschodnich prowincji cesarstwa niemieckiego. A pruscy Polacy – jak twierdzi znawca tematu Diethelm Blecking – zakładali własne kluby i grali raczej między sobą. Mistrzem polskiej ligi w Westfalii był w 1921 r. Sokół z Castrop.

Za najważniejszy klub polaczków i proletów uchodził przede wszystkim Schalke 04 z Gelsenkirchen, lokalna potęga futbolowa, w latach 1934–42 sześciokrotny mistrz Niemiec. Schalke 04 był naszpikowany piłkarzami mającymi jakoby polskie nazwiska, jak Ernst Kuzorra czy Fritz Szepan. W 1934 r. dzielnie wyciągali rękę w hitlerowskim pozdrowieniu. A Fritz Szepan skorzystał na „aryzacji” żydowskiego domu towarowego w Gelsenkirchen. Prasa polska z dumą pisała, że mistrzem Niemiec są Polacy, ale prasa niemiecka kontrowała, że żaden z piłkarzy Schalke 04 nie jest polskim imigrantem. Obie strony kręciły. Większość zawodników pochodziła z Mazur, była ewangelikami, mówiła polsko-mazurskim dialektem, ale czuła się wschodnimi Prusakami. Jakkolwiek mieliśmy też w polsko-niemieckiej historii piłkarskiej Ernesta Wilimowskiego, Ślązaka z Katowic, który do września 1939 r. strzelał bramki w reprezentacji Polski, a potem w niemieckiej… Tak obrotowe były losy wielu Ślązaków, Poznaniaków, Mazurów czy Kaszubów. Ich kontynuacją niech będzie kariera Mirosława Klose i Łukasza Podolskiego. W innych czasach i innej piłce.

Borussia w III Rzeszy grała średnio. Miała kłopoty finansowe, ale też cieszyła się poparciem władz miejskich i browaru – to zawsze dobrze robi. I otrzymała stadion już w mieszczańskiej dzielnicy Dortmundu. Mimo że prezydent klubu był nazistą, a w 1940 r. 80 proc. jego członków należało formalnie do SA, to jednak wśród robotniczych członków klubu byli także socjaldemokratyczni i komunistyczni konspiratorzy, którzy korzystali z klubowej drukarki. Po wojnie zwycięstwo nad Schalke 04 3:2 w mistrzostwach Westfalii w 1947 r. było zapowiedzią zmiany dominacji w Zagłębiu Ruhry.

Początki Bayernu

Takich skoków temperatury nie ma w FC Bayern. Powstał 27 lutego 1900 r. W gospodzie W Piekarskim Dołku zebrali się członkowie piłkarskiej sekcji klubu MTV. Ponieważ władze nie godziły się na przystąpienie do południowo-niemieckiego związku piłkarskiego, więc 11 dysydentów przeniosło się do restauracji Gizela, gdzie późną nocą powołali F.C. Bayern. Nie był to klub robotniczy, wśród założycieli znalazł się np. dość znany rzeźbiarz Benno Elkan. Za barwy wybrano bawarskie biel i błękit. Dopiero później wybrano strój biało-czerwony. Z czego do dziś została tylko czerwień.

Czerwoni długo byli jedynie lokalną wielkością. Na południu Niemiec dominowały kluby znad Renu i Menu, od Freiburga po Frankfurt; Monachium leżało na uboczu. W odróżnieniu od Westfalii nie docierali tu zbyt licznie polscy robotnicy. Choć pierwszy piłkarz Bayernu, którego w 1910 r. powołano do niemieckiej drużyny narodowej, nazywał się Max Gablonsky. Trenerów mieszczańskie kluby ściągały z Anglii i Węgier. (A Wilimowski wylądował w 1941 r. nie w Bayernie, a jego monachijskiej konkurencji – klubie TSV 1860, zwanym, od godła drużyny, Lwami).

W 1932 r. Bayernowi udało się uzyskać mistrzostwo Niemiec. W oczach nazistów Bayern uchodził jednak za klub żydowski, bo prezesem był Kurt Landauer (w 1933 r. wyjechał do Szwajcarii, w 1945 r. wrócił i prezesował do 1951 r.). Dopiero w 1943 r. prezesem Bayernu został nazista. Ale to też nie przyniosło sukcesów.

Te zaczęły się w latach 60., gdy Wolne Państwo Bawaria pod niezmiennymi rządami CSU i buldogowatego Franza Josefa Straussa z tradycyjnie zacofanego regionu Niemiec przepoczwarzyło się w nowe centrum gospodarcze i technologiczne. W tym samym czasie Zagłębie Ruhry – tradycyjna zbrojownia Niemiec – zaczęło tracić na znaczeniu.

W 1963 r. w klubie swoją szansę otrzymał 18-letni Sepp Meier. Musiał zastąpić renomowanego bramkarza. I został między słupkami na lata. Rok później fatalny błąd popełnił jeden z Lwów, bo w czasie meczu z SC Monachium 1906 spoliczkował przeciwnika. Franz Beckenbauer (wschodząca gwiazda niemieckiej piłki), bo to on był ofiarą napaści, właściwie marzył o przejściu do Lwów, ale po incydencie z TSV uniósł się honorem i poszedł do Bayernu.

[pełna treść dostępna dla abonentów]

Zamknij



Open all references in tabs: [1 – 4]

This entry was posted in PL and tagged by News4Me. Bookmark the permalink.

About News4Me

Globe-informer on Argentinian, Bahraini, Bavarian, Bosnian, Briton, Cantonese, Catalan, Chilean, Congolese, Croat, Ethiopian, Finnish, Flemish, German, Hungarian, Icelandic, Indian, Irish, Israeli, Jordanian, Javanese, Kiwi, Kurd, Kurdish, Malawian, Malay, Malaysian, Mauritian, Mongolian, Mozambican, Nepali, Nigerian, Paki, Palestinian, Papuan, Senegalese, Sicilian, Singaporean, Slovenian, South African, Syrian, Tanzanian, Texan, Tibetan, Ukrainian, Valencian, Venetian, and Venezuelan news

Leave a Reply